Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
George R.R. Martin

George R.R. Martin cytaty

George R.R. Martin (ur. poniedziałek, 20 września 1948) żyje już od 77 lat, 11 miesięcy i 6 dni

Amerykański pisarz, twórca science fiction, fantasy i horrorów, zarówno opowiadań, jak i powieści, wielokrotny zdobywca nagród Nebula i Hugo oraz wielu innych. Jest autorem sagi fantasy "Pieśń lodu i ognia", na której oparto między innymi serial "Gra o tron" wyprodukowany przez HBO w latach 2011–2019.

Książki George'a R.R. Martina:

Aforyzmy i mądrości Tyriona Lannistera Błędny rycerz Brudne gry Gra o tron Lodowy Smok Mgły odpływają o świcie Nawałnica mieczy: Krew i złoto Nawałnica mieczy: Stal i śnieg Ogień i krew. Część 1 Ogień i krew. Część 2 Piaseczniki Pieśni Umierającej Ziemi Pieśń dla Lyanny Przystań wiatrów Rockowy armagedon Rycerz Siedmiu Królestw Starcie królów Świat lodu i ognia Światło odległych gwiazd Światło się mroczy
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 4

Wszyscy na koniec stajemy się piosenkami. Jeśli mieliśmy szczęście.

- Masz zamiar przez całe życie uciekać? - zapytał Tyrion, nim zdążyła się wymknąć.
(...) Wyglądała, jakby zaraz miała znowu się rozpłakać.
- Ty też uciekasz - odparła jednak, wysuwając buntowniczo wargę.
- To prawda - przyznał. - Ale ja uciekam do czegoś, a ty przed czymś. To wielka różnica.

- To honor czyni człowieka prawdziwym rycerzem, nie miecz - mówił. - Bez niego rycerz jest tylko zwykłym zabójcą. Lepiej zginąć z honorem, niż żyć bez niego.

Pogarda to uniwersalny język - pomyślał Tyrion.

Utonięcie samo w sobie jest nieprzyjemne - pomyślał z goryczą. Ale utopić się na smutno i trzeźwo to stanowczo zbyt okrutny los.

A ty tu sobie siedzisz uśmiechnięty jak dynia w święto plonów?

Każdy dotyk jest kłamstwem. Dałem jej tyle fałszywych monet, że wkrótce uwierzy, iż jest bogata.

Nie zaufam ci, ale jesteś mi potrzebny. Potrzebuję twoich Trzynastu, twoich statków i twoich towarów. str 266.

Mógł zginąć. Prawdziwy rycerz, stary czy młody, przysięga bronić tych, którzy są od niego słabsi, albo oddać za nich życie.

Okazał się znakomitym fachowcem. Nigdy nie spartaczył egzekucji i tylko w nielicznych przypadkach potrzebował drugiego uderzenia. W dodatku jego milczenie miało w sobie coś przerażającego. Rzadko się zdarzało, by królewskim katem zostawał człowiek tak świetnie się nadający na stanowisko.

Hobbins śpiewał pieśń lodu i ognia, pieśń zbawienia.

Wszyscy zginęli...Utonęli albo spłonęli, razem z moimi synami i tysiącami innych. Poszli walczyć o tron w piekle.

(...) przegrana jest mordercą strachu.

Życie z dnia na dzień może wydawać się fajne i romantyczne, kiedy ma się dwadzieścia lat, ale w wieku dwudziestu pięciu staje się nudne, trzydziestu przygnębiające, a czterdziestu wręcz groteskowe.

Księżyc wznosił się coraz wyżej na niebie, a pod ziemią głowy zapomnianych królów wiodły szeptem rozmowę o tajemnicach.

Jestem uosobieniem uprzejmości. I wiem wszystko na temat złych snów.

Nadszedł okrutny świt, sztylet światła.

Była to pieść o śmierci bardzo sławnej lotniczki. Kiedy zrobiła się stara i zbliżał się kres jej dni, znalazła skrzydła i założyła je, tak jak w latach swej legendarnej młodości. Ruszyła do startu i pobiegli za nią wszyscy jej przyjaciele, wołając, żeby przystanęła i zawróciła, gdyż była już bardzo stara i słaba i od dawna nie latała, a umysł miała tak zamroczony, że nawet nie pamiętała o rozwinięciu skrzydeł. Ale ona nie chciała słuchać. Dotarła na skałę, zanim zdołali ją złapać, i runęła w dół. Jej przyjaciele krzyknęli i zasłonili oczy, żeby nie patrzeć, jak spada do morza, lecz ona w ostatniej chwili rozłożyła skrzydła, które utworzyły srebrzyste, napięte przęsło. Wiatr porwał ją i uniósł wyżej, a potem stojący w dole przyjaciele usłyszeli jej śmiech. Zatoczyła nad nimi koło, z rozwianymi włosami, ze skrzydłami jasnymi jak nadzieja, i przekonali się, że znowu jest młoda. Pomachała im na pożegnanie, przechyliła jedno skrzydło i zniknęła na tle zachodzącego słońca. Nie zobaczyli jej już nigdy.

- Czy w takim razie chcesz wrócić do niewoli? Twoja stara cela nadal jest wolna. Wysypaliśmy w niej świeże sitowie.
Nie wątpię, że przynieśliście też nowe, ładne wiadro do srania.

- Chcesz powiedzieć, że ten zwierzak czyta w naszych umysłach? - Zapytał podejrzliwie Lysan.
Tufowi nawet nie drgnęła powieka.
- Obawiam się, że miałby poważne kłopoty z ich odnalezieniem, ale w tej chwili to najmniej istotna sprawa.

Galeria - kliknij aby powiększyć