Dokądkolwiek zawędruje na tym szerokim świecie, jego lęki zawsze będą mu towarzyszyć.
Strona numer 8
Dokądkolwiek zawędruje na tym szerokim świecie, jego lęki zawsze będą mu towarzyszyć.
Widziała, jak płomienie ogarnęły strzechę, liżąc brzuch nocy gorącymi, pomarańczowymi jęzorami.
Czary to sos, którym głupcy polewają klęskę, chcąc ukryć smak własnej nieudolności.
Słowa to wiatr, nawet takie słowa, jak ,,miłość” i ,,pokój”. Więcej zaufania pokładam w czynach...
Chłopcy czy dziewczęta, sami musimy toczyć swe walki, ale bogowie dają nam wybór broni.
Nasze życie jest jak płomień świecy, może je zdmuchnąć każdy powiew.
Jego twarz była tak brzydka, że budziła w niej dziwaczną fascynację.