Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski cytaty

Andrzej Sapkowski (ur. poniedziałek, 21 czerwca 1948) żyje już od 78 lat, 2 miesięcy i 19 dni

Andrzej Sapkowski to polski pisarz literatury fantasy, największą część jego twórczości zajmuje cykl opowieści o wiedźminie. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

Książki Andrzeja Sapkowskiego:

Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 4

Zwykłem niekiedy zasłaniać się kodeksem. Ludzie to lubią. Takich, którzy mają jakieś kodeksy i kierują się nimi, szanuje się i poważa.

- Nie uczcie mnie jak gadać - krasnolud dumnie wypiął brzuch. - Chodziłem w poselstwa już wtedy, kiedy wy jeszczeście na chleb mówili: "bep", a na muchy: "tapty".

Granica możliwości.

Względem tego, co pisarze robią na Polconach - odpowiem tak: Polcony, drogi i szanowny panie, to imprezy zamknięte i elitarne. By się dowiedzieć, co sie tam dzieje, trzeba tam być. Zaproszonym.

Zawsze jest pora do żartów.

Jestem przy tobie...córeczko.

Wy często luki w wykształceniu maskujecie sarkastycznym albo karykaturalnym uproszczeniem, które uważacie za dowcip.

Świat z twojej idei to świat akurat dla wiedźmina. Nigdy nie zabraknie w nim dla wiedźmina roboty. Zamiast kodeksów, paragrafów i naburmuszonych frazesów o sprawiedliwości twoja idea daje bezprawie, anarchię, samowolę i prywatę królewiąt i sobiepanków, nadgorliwość chcących przypodobać się zwierzchnikom karierowiczów, zaślepioną mściwość fanatyków, okrucieństwo siepaczy, rewanż i sadystyczną zemstę. Twoja wizja to świat strachu, świat, w którym ludzie boją się wychodzić po zmierzchu nie z lęku przed bandytami, ale przed stróżami prawa, bo wszakże efektem wielkich łowów na bandziorów zawsze jest to, że bandziory gremialnie wstępują w szeregi stróżów prawa. Twoja wizja to świat łapownictwa, szantażu i prowokacji, świat świadków koronnych i świadków fałszywych, świat szpiclostwa i wymuszonych zeznań. Donosicielstwa i strachu przed donosem.

Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.

Dzień dzisiejszy warunkuje jutrzejszy. A bez jutra nie będzie przyszłości.

To czarodziejka. Czarownica i kobieta w jednej osobie, słowem, obcy gatunek, nie poddający się racjonalnemu poznaniu, funkcjonujący według niepojętych dla zwykłych mężczyzn mechanizmów i pryncypiów.

A w polityce dureń na łapowniku i złodziejem pogania. Łatwo się wybić!

A są rzeczy...których nie sposób zdobyć nawet magią. I są dary, których nie wolno przyjąć, jeśli nie jest się w stanie odwzajemnić ich...czymś równie cennym. W przeciwnym razie taki dar przecieknie przez palce, stopi się niby okruch lodu, zaciśnięty w dłoni. Zostanie tylko żal, poczucie straty i krzywdy...

- Pamiętaj, że są granice możliwości, Boholt.
- Może i są, nigdy nie spotkałem.

Powtórz mu, że do igraszek, które on mi proponuje na skałach, to ja mam przyjaciółki, które robią to znacznie lepiej! Ale ja to uważam za niedojrzałą zabawę, dobrą dla dzieci przed zmianą łusek.

Wiedz - powiedział po chwili - że trudne wybory nie są mi pierwszyzną. Grzeszysz pychą, mniemając, że się ich ulęknę. Jeszcze dziś rano nie wiedziałem o twoim istnieniu, jeszcze dziś wieczorem, jeśli trzeba będzie, o twym istnieniu zapomnę.

Skorzystaj z okazji i sam też się wykąp. Po zapachu jestem w stanie domyślić się nie tylko rasy i wieku, ale i maści twojego konia.

Dotknął jej włosów, jakby licząc bielutkie jak śnieg pasemka. Dotknął zdeformowanego blizną policzka. Potem przytulił, gładził po głowie i plecach. A ona, wstrząsana płaczem, pozwalała mu na to, a ręce trzymała sztywno niczym strach na wróble.
- Dziwna to rzecz, przeznaczenie - usłyszała szept. - Żegnaj, córko.

Zwykły, skromny żołnierski posiłek. Sarnina, jarząbki, steriety, trufle...

Religia to mandragora dla mas.

Ty krokodylu stary! - ryczał Szarlej czerwieniejąc. - Bazyliszku zdychający, koczkodanie obsrany! Ty nadęta ropucho, ty kulawy ośle ze zbitym zadem, ty zaplątana we własną sieć tarantulo! Ty zapluty wielbłądzie! Ty robaku nędzny, tkwiący w padlinie zaśmiardłej na samym dnie Gehenny, ty chrząszczu obrzydły siedzący w łajnie! ...świnio nieczysta i zawszona...ty capie ze spuchniętymi jajcami!..

Galeria - kliknij aby powiększyć