Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski cytaty

Andrzej Sapkowski (ur. poniedziałek, 21 czerwca 1948) żyje już od 78 lat, 2 miesięcy i 20 dni

Andrzej Sapkowski to polski pisarz literatury fantasy, największą część jego twórczości zajmuje cykl opowieści o wiedźminie. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

Książki Andrzeja Sapkowskiego:

Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 20

Wiesz, Ciri, co dają człowiekowi studia uniwersyteckie? - Nie, co? - Umiejętność korzystania ze źródeł.

To straszna choroba, ta miłość. (...) Jak mówią ci z południa, z głębi lądu. La maladie d'espoir, choroba nadziei. Samolubne zaślepienie, czyniące krzywdę wszystkim dookoła.

(Maladie)

Do plotek, pogłosek, szeptanek i intryg (...) wczyscyśmy przywykli i wiemy, jak sobie z czymś takim poradzić, a rada jest prosta: lekceważyć.

Nastała jedna wielka Kraina Cudów, oniryczna federacyjna Limono-Apielsinia, widmowe uniwersum reklam telewizyjnych, świat, gdzie piwo bałtica leje się jak Niagara, kobiety menstruują na niebiesko, batoniki “Snickers” sycą głód u mężczyzn, kinder-siurprizy u dzieci, whiskas u kotów, a szampon Head & Shoulders likwiduje łupież u nich wszystkich razem wziętych.

- Wiem, co czujesz, Branwen - powiedziałem, patrząc na żagle. - Bo ja czuję dokładnie to samo. To straszna choroba. Straszna, nieuleczalna la maladie. Wiem, co czujesz. Bo ja również zachorowałem, dziewczynko.
Branwen uśmiechnęła się, a mnie wydało się, że słońce przedarło się przez niskie chmury. Taki był ten uśmiech, wierzcie lub nie.
Uderzyłem konia ostrogami.
- I na pohybel zdrowym, Branwen!
Żagle były brudne.
Tak mi się przynajmniej wydawało.

Są kobiety, które przyciągają jak magnes.
Od, których oczu nie można oderwać.

- Ech, chujowo z tym gadaniem, bo sensu w tym ni chuja i na chuj nam cała ta filozofia - oświadczył.

Życie tym różni się od bankowości, że zna długi, które spłaca się zadłużeniem u innych.

- Skończy się Canossą - uciął po raz kolejny biskup. - Pod tymi samymi murami, pod którymi stał Henryk IV niemiecki. Ów mocny król, który domagał się, by duchowieństwo, papieża Grzegorza VII nie wyłączając, przestało wtrącać się do polityki i od jutrzni do komplety zajmowało wyłącznie modlitwą. I co? Muszę wam przypominać? Zadufek stał dwa dni boso w śniegu, a na zamku papa Grzegorz używał rozkoszy stołu i chwalonych wdzięków margrabiny Matyldy. I tym zakończmy tę czczą gadkę. Nauką, by na Kościół nie podnosić głosu. My zawsze będziemy rządzić, po kres świata.

Wybaczam, Enid. Ale nie wiem, czy oni wybaczą.

Nie będę robił min. Kamienna twarz. Ani razu, niech mnie Bóg skarze, nie ryknę śmiechem, gdy mowa będzie o czarach, o demonach, o paralelnych światach i bytach, o ciałach astralnych, o...
- Szarleju!
- Milczę. Wchodzimy?

To, co reprezentuje Chaos, jest zagrożeniem, jest stroną agresywną. Ład zaś, to strona zagrożona, potrzebująca obrony. Potrzebująca obrońcy.

Ponad paprocie, niczym grzbiet narwala z fal morskich, wyłaniał się niekiedy zad baby, zbierającej na czworakach jagody czy inne runo leśne.

Nie zrobię Ci nic nieprzyjemnego. Potraktuj to jako usługę. I nie licz na nic więcej.

- Ależ ty łżesz, Jaskier.
- Nie łżę, tylko ubarwiam, a to jest różnica.

Geralt rozpoznawał mokasyny, grzechotniki, żararaki, boomslangi, daboje, gałęźnice, żmije sykliwe, ariety, czarne mamby i inne, których nie znał.

Rokowania pokojowe to targ. Jarmark. Żeby jedni mogli być kupieni, inni muszą być sprzedani. Taką koleją toczy się świat. Rrzecz w tym, by nie kupić za drogo.

- To zwierciadło...Jest magiczne prawda?
- Nie. Wyciskam przed nim pryszcze.

Mam dość tego miasta (…). Dość wszystkiego, czym to miasto jest. I co sobą przedstawia. Chodźmy stąd. Jak najszybciej. I jak najdalej.

W sprawy Rawelinu nie zalecano się wścibiać nosa - w Rawelinie, jak wieść niosła, wścibiony nos zazwyczaj rozstawał się z posiadaczem i zostawał tam, gdzie go wścibiono.

Galeria - kliknij aby powiększyć