Spragnieni jesteśmy wolności i wydaje nam się, że trzeba nam wolności bezgranicznej. Wolność musi zaś mieć granice inaczej nie będzie w społeczności ładu. Ale nie o te granice chodzi, w jakie nas wtłoczono. I jeszcze trzeba uczciwie o tym ludzi uprzedzić, nie łudzić obietnicami. Demokracja wydaje nam się słońcem, co nigdy nie zachodzi. A czym jest demokracja? - jest to dogadzanie chamskiej większości. Dogadzanie zaś większości oznacza: to stawka na przeciętność, wzorowanie się na tym, co najbardziej płaskie, wycinanie wszystkiego, co wznosi się nad poziom. Stu albo tysiąc bęcwałów swoimi wyborczymi głosami przecina drogę najlepszej głowie. (...)
s. 626.
