Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty sportowców

Zobacz listę sportowców

Sportowcy wg. narodowości

Codzienność tenisisty naprawdę przypomina życie zakonnicy. Przez lata panuje ta sama reguła, od której nie może być odstępstw. Nawet jeśli masz gorszy dzień, nie możesz nie pójść na kort. Nie może nie chcieć ci się grać. Mój świat jest zupełnie inny niż świat moich rówieśników.

Tenis to sport z klasą. Nie ma chorej rywalizacji, jakichś zagrań nie fair. Na players party wszyscy bawimy się razem, razem tańczymy, wygłupiamy się. A na drugi dzień gramy przeciwko sobie. Nikt nie ma z tym problemów.

Nawet bardzo. Grania, trenowania. Od US Open nie biegałam. Robię ćwiczenia stacjonarne, ale to za mało. Zdrowia nie da się kupić. Mam nadzieję, że co najwyżej stracę Australian Open, a nie cały sezon.

Tata nie wytrzymuje ciśnienia na moich meczach. I na meczach Uli. To jest nerwowy człowiek. Za nerwowy. No zwyczajnie nie potrafi wysiedzieć na meczu, żeby mnie nie denerwować. Przecież ja to wszystko słyszę, to jego dogadywanie. Widzę niektóre jego gesty. A mecz trwa, muszę się skupić. Te komentarze mnie denerwują. Wkurzają. Kogo by nie wkurzały? On o mnie dba, każdy rodzic przeżywałby mecz swojego dziecka, ale kiedy gram, nie mogę słuchać dogadywania!

Nie liczę ich, ale świadomość, że zaczynają się mnie bać, na pewno jest przyjemna.

Na początku była zwykła radość z pierwszego tak dużego zwycięstwa w karierze, ale dopiero jak zaczęli do mnie dzwonić dziennikarze, to dotarło do mnie, że jestem pierwszą Polką, która wygrała turniej WTA. Wcześniej nie przykładałam do tego wagi.

To świetnie jeśli nasi rywale nas nie doceniają, to najlepsze co może Ci się przytrafić. Jestem bardzo wdzięczny naszym krytykom, którzy są najlepszą motywacją do zmian, aby robić coś inaczej.

To opowieść o dwóch braciach, którzy jako chłopcy mieli marzenie i to marzenie się spełniło.

Nasze życie to boks ale naszczęście nie tylko boks.

Kiedy patrzę na takiego gościa jak Mariusz nie muszę mieć dodatkowej motywacji. Bez przygotowania bałbym się go spotkać w jakimś ciemnym miejscu, bo mógłbym dostać od niego łomot.

Teraz rywal jest wyższy i cięższy ode mnie. To będzie zupełnie inny pojedynek. Muszę dać z siebie wszystko, bo nie będzie to walka łatwa. Nigdy nie jest prosto bić się z przeciwnikiem, który ma przewagę fizyczną.

Trochę będę się bał posłać Władimira na deski, bo po mojej ostatnim nokaucie rywal chyba jeszcze nie wyszedł ze szpitala.

Bardzo się cieszę, że jako czwarty Polak mam szansę walczenia o pasy mistrzowskie. Na pewno nie dam ciała i zrobię wszystko, żeby zepsuć trochę krwi Kliczce.

To był jego tak naprawdę pierwszy poważny sprawdzian z tym zawodnikiem, wygrał i tak jak sam powiedział, że wie teraz ile ważą te ciosy wagi ciężkiej, że to naprawdę są mocne ciosy.

Na pewno przeprowadzka tutaj do stanów, bardzo mnie zmotywowała, motywuje mnie dalej do ciężkich treningów, na pewno zmiana otoczenia, moi nowi trenerzy dają mi dużą motywację i wspierają mnie w każdym treningu, na pewno mój synek też mnie dużo daje energii takiej. I najważniejsze chyba wiek już dorosłem jestem w takim wieku że psychicznie i fizycznie dorosłem do takich wyzwań do takich wielkich walk jaka mi się szykuje.

Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, ale na pewno to nie wychodzę tylko po wypłatę, jakbym chciał wyjść po wypłatę to bym wyszedł z dwa lata wcześniej bo już miałem propozycję dwa lata wcześniej. (...) Ja po prostu chcem wyjść i chcem walczyć z nim, z Kliczko, o jego pasy jestem przygotowany będę przygotowany do tej walki na pewno dobrze i nie dam dupy na tej walce.

Nie należę do takich osób żeby żeby przegrywali walki już w szatni. Ja zawsze jestem wiesz przygotowany fizycznie, psychicznie do każdej walki. Wiadomo jeszcze nie walczyłem z takim zawodnikiem jak kliczko, ale od paru parunastu lat odkąd uprawiam ten sport, psychicznie już nastawiałem się do takiej walki, już jestem gotowy do podjęcia rękawic i walki z takim zawodnikiem.

Wziąłem pistolet w rękę, wycelowałem i strzelałem po prostu.

Żeby burdel zaczął dobrze funkcjonować, nie maluje się ścian, tylko wymienia panienki.

W tym burdelu, jakim jest polski futbol, nic mnie już nie dziwi.