Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty satyryków

Zobacz listę satyryków

Satyrycy wg. narodowości

Ja sudiowałem w parszywych czasach, studiowałem w czasach PRLu w latach 80-tych.

My jesteśmy zespołem który wywodzi się z kultury studenckiej, zespół powstał w akademiku w Łodzi jako właśnie taka zgrywa studencka.

Podróżowanie wspólnie z PKP to jak odwiedziny po pijanemu wesołego miasteczka.

Miłość ci wszystko wybaczy, zwłaszcza w skupie pogrzebaczy.

Nieprawda, nieprawda, Euro [2012] nie było i nigdy nie będzie największą imprezą. Największe imprezy odbywały się kiedy Jan Paweł II przyjeżdżał do Polski. (...) więc niech mi Pan nie opowiada pierdoł importowanych z pustej głowy Donalda Tuska, że to była największa impreza w historii Rzeczpospolitej. Nie była!

Jeśli ktoś stanie z bronią przed kliniką aborcyjną to zrobi słusznie. Złamie prawo ale zrobi słusznie z moralnego punktu widzenia.

Koran wprowadził prawa kobiet po starym testamencie, a w starym testamencie takich nie ma. Prawo kobiety do tego żeby przegnała męża który jest niedobry, prawo kobiety religijne, do opieki nad dziećmi, nie można jej dzieci zabrać zgodnie z Koranem. Koran wprowadził obowiązek mycia się i to jest taka misja cywilizacyjna koranu. Dla tych plemion które włóczyły się po pustyniach to było kluczowe, przestali umierać na choroby brudnych rąk i do dzisiaj myją się dużo bardziej dokładnie niż my.

Islam Państwu się pewnie źle kojarzy, a mnie się kojarzy dobrze, może dlatego, że przeczytałem Koran w całości z przypisami.

Głupie ludzie, no po prostu głupie ludzie. Biały człowiek przyjechał, jak przyjechał z Polski to wcześniej może był na pielgrzymce w Częstochowie, albo do świętej lipki pojechał się pomodlić a potem łazi dookoła pogańskich symboli i wybija pokłony. To jest, może być niebezpieczne, bo: w buddyzmie wprawdzie nie ma Boga, ale świat duchowy zapełniają takie oto maszkary. Buddyści wiedzą o istnieniu demonów, ten tutaj potwór ze szklanym okiem został obłaskawiony. Ten z kolei demon, widzą Państwo jego szpiczaste uszy, diabłem był ale został pokonany przez człowieka i teraz służy człowiekowi jako anioł. Cały Buddyzm jest zalany takimi symbolami.

Buddyzmy są co najmniej trzy, różne szkoły. Najgorsza jest ta tybetańska najbliżej źródła i tam się głównie mantruje, tam się uprawia spirytyzm, magię i generalnie okultyzm.

"Ty, który otworzyłeś usta i pokazałeś kły, Ty, który masz troje oczu na strasznej twarzy, Ty, który założyłeś na siebie wieniec z czaszek, Ty obdarzony twarzą na którą nie da się patrzeć, Ciebie uwielbiam". To jest modlitwa do demona, do lucyfera który się ma opiekować całym światem i bronić Buddyzm przed wrogami.

Wszystkich, którzy mnie nazywają oszołom, pozdrawiam – szalom!

Unia Europejska jest źle zarządzana.(...) Co z tym zrobić, nie wiem i gucio mnie to obchodzi, bo ja akurat do Unii wstępować nie mam zamiaru. Zmienię sobie paszport i zmykam do USA albo do Ameryki Południowej. Ale martwi mnie los np. moich rodziców, którzy takiej opcji nie mają.

Trafić do Dzikich jest łatwo, trudniej trafić z powrotem.

Tak planuję moje podróże, by w nocy 13 grudnia być pod domem generała zdrajcy, by na rocznicę 10 kwietnia zajechać do Warszawy na manifestację pod Pałacem Carskiego Namiestnika.

Przyjmuję pewne zasady i staram się do nich stosować. W katalogu tych zasad jest unikanie obrazków z gołymi babami, bo uważam, że to dla mnie szkodliwe. Szkodliwe przede wszystkim duchowo, ale także fizjologicznie. Krótko mówiąc: wolę się podniecać tak jak Pan Bóg przykazał.

Polityka to jest nurkowanie w szambie na zlecenie.

Pokraczna parada typów bez uroku. Może gdzieś w drugim szeregu siedzą Adonisy, ale w ławach pierwszych i na bilbordach: gruby, brzydki, łysy, kurdupel, garbus, gigant, sepleniący, pokurcz, podgardle obwisłe, pożyczka z tłustych włosów, niedogolony, pryszcze, stare buty i sznurowadła na supeł...

Po dżungli chodzę tak jak Indianie, czyli boso. A kiedy przyjeżdżam do Polski, nie chcę stracić grubej skóry na stopach, bo będzie mi potrzebna na kolejną wyprawę. Dlatego właśnie unikam butów.

Nie koleguję się z innowiercami, to niebezpieczne duchowo i katolik takich rzeczy unika.