Szlachcicowi prostemu wstyd słowo łamać, a cóż dopiero księciu i wodzowi.
Szlachcicowi prostemu wstyd słowo łamać, a cóż dopiero księciu i wodzowi.
Człowiek póty młody, póki się rusza, a starzeje się w bezczynności (...).
Bóg dał po to boleść, by trawiła, a lek ześle, kiedy sam zechce.
I jak na wiosnę deszcz ciepły a obfity topi śniegi, tak potężna nadzieja stopiła zwątpienie.
Oto jest ten, który jeszcze dziś rano mniemał się być największy ponad wszystkie mocarze świata.
Jam też nie z soli wyrósł ani z roli, jeno z tego, co mnie boli.