Gdy ty opuszczasz lud mój, do Rzymu idę, by mnie ukryżowano raz wtóry.
Należy zachować zimną krew, zdrowy rozsądek i szablę przy boku.
[...] bo tak sobie myślę, że prawda to owies, a łgarstwo sieczka.
Niedziwowałbym się, choćbyś była głupia, boś od tego niewiasta, ale że rozum masz, to się dziwuję.
Nie, Stasiu...ja nie chcę płakać...tylko mi się tak...oczy pocą.