Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Ośrodek orgazmu uczulony jest specjalnie na bodźce rytmiczne, przerywane, na bodźce natomiast o stałym nasileniu reaguje bardzo słabo.

Dotykanie i pieszczenie okolic erotogennych winno być wykonywane ruchami drobnymi, przerywanymi, o wyraźnej rytmice, dotykającymi lub muskajacymi powierzchnię skóry. Głaskanie długimi, ciągłymi przesunieciami dłoni działa raczej uspokajająco i kojąco zamiast podniecać.

Wszystkie bodźce seksualne, doprowadzane drogą układu nerwowego z receptorów życiowych do ośrodków w mózgu, muszą być bodźami przerywanymi. Ośrodek orgazmu ma bowiem swoistą specyfikę: słabo reaguje na bodźce ciągłe o jednakowym nasileniu, odpowiada natomiast silnym pobudzeniem na bodźce przerywane typu: sygnał-przerwa-sygnał-przerwa itd.

Jeżeli zbyt szybko chcąc zdobyć partnera przerzucamy się pospiesznie od pieszczoty do pieszczoty, nie zostawiając sobie czasu na pracę wyobraźni, przeżywamy wszystko bardzo pobieżnie i płytko. Napięcie seksualne nie ma czasu wzrosnąć i nabrać intensywności, koniecznej do pełnego rozładowania. Cel osiągnięty w sposób tak niedbały i pobieżny nie ma nic wspólnego z zawrotnymi szczytami uniesień, jest po prostu małym, nieciekawym pagórkiem bez perspektywy, za którym bezpośrednio czyha nuda.

Bywa, że cudowna kochanka ujawnia się nagle pod dotknięciem fachowej i przyjaznej dłoni subtelnego partnera po wieloletnim nawet nieciekawym współżyciu z mężczyzną prymitywnym i egocentrycznym w miłości.

Ernest Hemingway w powieści "Za rękę, w cień drzew" życzy swoim wrogom spędzenia nocy miłosnej z kobietą w rolkach na głowie, bo i jak w takiej sytuacji pieścić ją i bawić się jej włosami?

Ta świadomość, że się jest kochanym przez matkę, jest bierna. Nic nie musisz zrobić, żeby być kochanym - miłość matki nie jest obwarowana żadnym warunkiem.

Proporcje dawania i brania w miłości zmieniają się stale w przeciągu życia ludzkiego, przeważając to w jedną, to w drugą stronę. Już Balzac powiedział, że w miłości zawsze jest ten, który całuje, i ten, który jest całowany.

Niestety w chorobliwym pośpiechu dnia dzisiejszego zanika piękna sztuka pisania listów. [...] Obawiam się, że za sto lat bardzo niewiele będzie wiadomo o uczuciach i życiu wewnętrznym współczesnych wielkich ludzi.

Miłość spełniona w ciągu dwóch dni umiera w ciągu dwóch następnych, zdobywana w ciągu miesięcy trwa miesiące, a w ciągu lat — lata. Sedno sprawy zawsze pozostaje jednakie, nie cenimy rzeczy, które dostajemy łatwo.

Nie należy nigdy upijać się na smutno ani kochać się dla zabicia zmartwień, w obu przypadkach bowiem mamy potem straszliwego kaca.

Jest to prawie rzecz nie do uwierzenia, żeby człowiek, który posiada tyle co ja warunków do szczęścia, nie tylko nie był szczęśliwy, ale po prostu nie wiedział, dlaczego żyje.

Wielu miałem przyjaciół malarzy, albowiem człowiek z zasadami demokratycznymi nie jest zbytnio wybredny.

Jeśli nawet trafia na istotę bardzo wrażliwą, wytwarza w najlepszym razie w jej głowie jakiś świat oderwany, bezcielesny, niemający najmniejszego związku z życiem praktycznym. Prawie żadnej z naszych kobiet nie przyjdzie do głowy, żeby pojęcia, zaczerpnięte z książek, mogły być stosowane do osobistego postępowania.

Tak nad brzegiem przepaści ostatni wysiłek częstokroć o ocaleniu stanowi.

Zupełnie szczery ból dyktował mi te słowa.

Miało się trochę przyrodzonych zdolności — odrzekł pan Michał i ojciec od małego wkładał, który nieraz mi mówił: „Dał ci Bóg nikczemną postać, jeśli się ludzie nie będą ciebie bali, to się będą z ciebie śmieli“.

Nie ma nic straszniejszego, jak cierpieć biernie...

Nie może być nic bardziej gnębiącego dla człowieka, który prawdziwie kocha, niż to poczucie, że przynosi zło i szkodzi istocie kochanej.

Może istnieć platoniczny stosunek, ale miłość platoniczna, jest takim samym nonsensem, jak np. nieświęcące słońce. Nawet miłość dla osób zmarłych składa się z tęsknoty zarówno za ich duszą, jak za ich ziemską postacią.