- Czy ludzie inteligentni nie czytują twoich książek?
- Mam nadzieję, że nie.
Nie umieranie jest najgorsze; najgorsze jest to, że się zgubiłem.
Nasze społeczeństwo umie tylko przeceniać albo nie doceniać.
Nie zostawiajmy życia na łasce idiotów, żeby je rozlali jak jakąś marną owsiankę (...).
Ale pisanie to dziwna sprawa: nigdy donikąd się nie dociera; można być blisko, ale nigdy u celu.
Wszystko oznacza kłopoty. Przypomniał sobie zasłyszane gdzieś zdanie: Życie to nieustanne kłopoty.