Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich muzyków

Zobacz listę muzyków

Zobacz listę polskich muzyków

Muzycy wg. narodowości

Czasami chciałabym mieć obok Tolę z „Blog 27”, żeby mi pomogła swoją siłą, brakiem przejmowania się i pewnością siebie.

Dla mnie, aby żyć ekologicznie, nie trzeba rezygnować ze wszystkiego, co mamy i starać się za wszelką cenę podążać tym nurtem, bo jest to zwyczajnie bardzo drogie.

Mam wrażenie, że ostatnio normalnością stało się dążenie do celu bez względu na okoliczności i bez względu na to, jak traktujesz drugiego człowieka. Branie czyjejś wartości intelektualnej i doszywanie do tego swojej metki. To jest coś, co mnie strasznie uwiera [...]

Wiele osób w dalszym ciągu twierdzi, że BLOG 27 był tworem marketingowym, ale ja nigdy tak na to nie patrzyłam, bo byłam wtedy w 100 proc. sobą. Nikogo nie udawałam w teledyskach, a muzyka, którą razem stworzyłyśmy, naprawdę mi się podobała.

Nie byłam na Strajku Kobiet, ponieważ wykrzykiwanie wulgarnych haseł nie leży w mojej naturze. Wolałabym milczący protest. Na swoim Instagramie wsparłam wszystkie kobiety, udostępniając krótką notkę oraz obraz Marii Strzeleckiej, który został przerobiony na potrzeby protestów.

To, że zakaz posiadania broni w Stanach nadal nie został wprowadzony, jest porażające. Tam giną siedmioletnie dzieci!

W szkole artystycznej w Los Angeles poznałam wiele osób, których rodzice byli sławnymi aktorami czy muzykami. Te dzieciaki miały wszystko na wyciągnięcie ręki - jeżeli chciały, mogły zagrać w filmie. Niestety, przez to nie doceniały tych wszystkich możliwości, które dostawali za darmo. Często były to osoby bardzo nieszczęśliwe, które popadały w narkotyki, często imprezowały.

Ze względu na mnóstwo rozczarowań, straciłam wiarę w siebie.

Bardzo nie lubię słowa "wizerunek", ponieważ kojarzy mi się z czymś sztucznym, wykreowanym.

Potrzebowałam wyciszenia. W życiu przejechałam się na wielu osobach. Niektórzy udawali przyjaciół, a później nie chcieli mnie widzieć.

Dziwny jest ten świat
gdzie jeszcze wciąż
mieści się tyle zła.
I dziwne jest to,
że od tylu lat
człowiekiem gardzi człowiek [...]

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.

Popisywać się nie cierpię. Lubię jednak podzielić się z wrażliwymi ludźmi każdym nowym twórczym doświadczeniem. Szkoda tylko, że nie wszyscy mają cierpliwość do zagłębiania się w szczegóły moich aktualnych zdziwień światem. A świat zamiast stawać się piękniejszy, niestety, jest coraz bardziej dziwny.

Bezpieczeństwo rodziny to nie tylko harówa mężczyzny na jej utrzymanie, to także wzajemna pomoc i czułość wszystkich domowników, którzy ją tworzą.

Są młodzi ludzie, którzy dostrzegają ponadczasową wartość formy, a więc i jej ciężar gatunkowy. Trzeba być naprawdę bardzo cynicznym i głupim, a dodatkowo głuchym, by nie docenić piosenek Marka Grechuty, mimo że są one dalekie od rewolucyjnej formuły rocka.

Norwid to nie tylko wielki poeta. To przede wszystkim filozof. A tragiczny los życia, jaki stał się jego udziałem, jeszcze bardziej utrwalił moje postrzeganie dobra jako wartości nadrzędnej.

A świat wydał mi się dziwny, dlatego że zaczął niszczyć moją wiarę w ludzką życzliwość. Ci od nagonki nie ograniczali się tylko do krytykowania mojego sposobu śpiewania. Nie kończyli także na wyszydzaniu fryzury i stroju.

Kolorowe stroje były prowokacją z mojej strony. W ten sposób kontestowałem siermiężny i zaściankowy mieszczański sockonformizm oraz „elegancję” białych koszul i krawatów na gumkę.

Jest to wielka literatura, w której powiedziane zostało wszystko, co wciąż jest dla nas najistotniejsze. To, co Norwid mówił na każdy temat w XIX wieku, pozostaje aktualne w wieku XXI, także po tym, co ostatnio stało się w Ameryce.

Co z tego, że człowiek siądzie przy komputerze. Komputer sam nic nie zrobi. Niestety. To prawda, posłużyłem się narzędziem komputerowym, lecz bez żadnego namaszczenia. Ten instrument po prostu mi pomógł bardziej samodzielnie, bardziej komfortowo zrealizować zamysł.

Ideolodzy do spraw kultury i socjalistycznego wychowania młodzieży mieli twardy orzech do zgryzienia. Linia podziału pokoleniowego była wyraźna. To, co dla młodych w mojej postawie było fascynujące, dla ich rodziców, a wśród tych ostatnich byli przecież i notable partyjni, symbolizowało wzorce zachodnie. Do dziś pamiętam dyrektywy nieomylnych wychowawców młodzieży, żeby nie lansować „niemenków”. Sprawa zaszła za daleko. Świat mógł być dziwny, ale nigdy w socjalizmie.