Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Jace stał w otwartych drzwiach łazienki. Pod prysznicem głośno leciała woda, pomieszczenie wypełniała para. Był bez koszulki, boso, dołki w kościach biodrowych, widoczne nad nisko opuszczonymi dżinsami, wyglądały jak zrobione palcami w glinie.

- W Wikipedii wiedzą o liniach geomantycznych? - Emma zabrała mu telefon.
- Tam wiedzą o wszystkim. Może piszą ją czarownicy.
- Myślisz, że tym właśnie zajmują się całymi dniami w Spiralnym Labiryncie? Redagują Wikipedię?

Will zaczął śpiewać im prowizoryczną piosenkę:
Demoniczna ospa, demoniczna ospa
Jak się ją łapie?
Wystarczy iść do złej dzielnicy
Aż człowiek bardzo się zmęczy.
Demoniczna ospa, demoniczna ospa,
miałem ja przez cały czas...Nie, nie ospę, głupie osły,
Mówię o piosence...Bo to ja miałem rację, a wy nie!

Will spojrzał w zamyśleniu na Jema.
- Obudziłem się potem z czymś co nazywają limem - powiedział, wskazując na siniaka pod okiem. - Jakieś pomysły co do tego, skąd mógł się tam wziąć?
- Absolutnie żadnych... - odparł Jem.

Leniwe pocałunki stawały sie coraz bardziej gorące, podobnie jak bicie jego serca i ruchy ich ciał. Każdy był inny. Każdy jak iskry buchające coraz wyżej w miarę rozpalania się ognia. Szybkie, delikatne muśnięcia mówiły, że Jace ją kocha, długie i powolne - że jej ufa, radosne i lekki - że ma nadzieję, adorujące - że w nią wierzy jak w nikogo innego. Clary zatraciła się w tych pocałunkach, bezsłownej rozmowie, która się miedzy nimi toczyła.

- Może zawsze byłeś mądry. Pamiętam, jak spytałem, czy chcesz być moim parabatai, a ty oświadczyłeś, że potrzebujesz dnia na zastanowienie. Potem wróciłeś i powiedziałeś "tak", a kiedy Cię zapytałem, dlaczego się zgodziłeś, odparłeś, że ja potrzebuję kogoś, kto będzie mnie pilnował. Miałeś rację. Nigdy więcej nie musiałem na siebie uważać. Od tego miałem ciebie. Zawsze.
Twarz Aleca stężała. Jace niemal widział napięcie pulsujące w żyłach jego parabatai.
- Nie mów tak.
- Dlaczego? - zapytał Jace.
- Dlatego. Tak mówią ludzie, kiedy myślą, że umrą.

- Musisz tylko zobaczyć się z bratem Jeremiaszem. To wszystko. Może nawet go polubisz. Ma świetne poczucie humoru jak na faceta, który nigdy nic nie mówi.

Idź za nim. Pogłaszcz go po głowie i powiedz, że nadal jest twoim jedynym, wyjątkowym, najwspanialszym facecikiem.

Za każdym razem, gdy wydaje mi się, że straciłem kawałek siebie, ty mi go przywracasz.

Największym lękiem w życiu Jonathana jest miłość, którą czuje do swojej siostry.

- Tak?! - Głos Clary zabrzmiał ostry. - Odkąd czego się dowiedziałam? Że jest zabójcą transwestytą, który lubi męczyć koty?
- Nic dziwnego, że jego kot wszystkich nienawidzi.

- To bardzo ludzkie - powiedział - być zazdrosnym o ciało, a nie o serce.

- Świat w ogóle jest okropny - odparł beznamiętnie Mark. - Niektórzy dają mu się wciągnąć i toną, a inni wznoszą się nad powierzchnię i pociągają za sobą innych.

Złem zła nie uleczysz. wręcz przeciwnie powiększysz swoje cierpienia.

Magnus machnął lekceważąco ręką.
- Przyłapywałem twoich przodków na gorszych rzeczach.

Rozumiała, dlaczego ludzie mówią o ,,złamanych" sercach. Czuła jakby jej było z popękanego szkła, a odłamki kłuły jak małe noże, kiedy oddychała.

- Więc mówi pani, że mam rację. Ze to jest prawdziwe życie, a wcześniejsze było snem.
- Tak. I pora się obudzić.

Bo to jest piekło, a ja w nim tkwię.

- Twierdzisz, że przyzwyczaję się do tego, że jestem (...) nie wiadomo kim?
- Zawsze byłaś tym, kim jesteś teraz. Musisz jedynie oswoić się ze świadomością, że jesteś, kim jesteś.

Wiele lat później wróci do Londynu i Camille Belcourt, i przekona się, że nie wszystko jest takie, jak sobie wymarzył. Wiele lat później inny zdesperowany niebieskooki Herondale zapuka do jego drzwi, drżąc żałośnie z zimna na deszczu- i tym razem Magnus zdoła mu pomóc.