Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Kiedyś myślała, że są dobrzy i źli ludzie, że istnieje strona światła i strona ciemności, ale teraz tak nie uważała. Widziała zło w swoim bracie i ojcu, zło, które wynikło z dobrych intencji, i zło czystej żądzy władzy. Ale dobro też nie gwarantowało bezpieczeństwa. Cnota potrafiła ciąć jak nóż, niebiański ogień oślepiał.

- Mniej o jedną pijawkę na wymyślnej maszynie- skwitował Jace. - Moje serce krwawi.

- Dlaczego, kiedy myślę, że znalazłem się w najgorszej sytuacji, jaka mogła mi się przytrafić, zawsze się mylę.

To był Jem, jej przyjaciel, spokojny, stały jak bicie serca i godny zaufania. Nie rozpalał jej, nie przyprawiał o zawroty głowy, przy nim krew nie płynęła w żyłach szybciej

Szczur, skulony w jej dłoniach, pisnął żałośnie. Zachwycona Clary przytuliła go do piersi.
- Och, moje biedactwo - zaczęła przemawiać pieszczotliwie jak do prawdziwego zwierzątka. - Biedny Simon, wszystko będzie dobrze, obiecuję...
- Ja bym go tak nie żałował - odezwał się Jace. - Pewnie to jedyny moment w jego życiu, kiedy zbliżył się do drugiej bazy.

Nie rozdaję fałszywych pocieszeń.

- Gotowa? - zapytał, kiedy ruszyli w stronę żelaznej bramy prowadzącej do Cichego Miasta.
Clary skinęła głową.
- (...) Dopóki jesteśmy razem, jestem gotowa na wszystko.

Ich życie płonęło jasno jak płomień świecy...i równie łatwo było je zgasić.

- Niechętnie to mówię, Nefilim, ale jeśli chcesz, żeby dziewczyna cię znienawidziła są łatwiejsze sposoby. Nie potrzebujesz mojej pomocy z tym biedactwem. (...)
- To nie dla niej- mruknął, choć nikt nie mógł go usłyszeć. - To dla mnie. - Oparł głowę o zimną żelazną bramę.

- Nie mogę, potykam się o własne stopy!
- Jeśli masz zamiar kogoś podeptać, proponuję Benedykta... - mruknął Will.

- Brat Enoch. - Carstairs popatrzył na nią ze współczuciem. - Wiem, jak wyglądają Cisi Bracia, ale naprawdę są bardzo dobrymi lekarzami. Przywiązują wielką wagę do sztuki medycznej. Żyją długo i dużo wiedzą.
- Chyba nie warto żyć długo, jeśli się tak wygląda.
Kącik ust Jema drgnął.
- To chyba zależy od tego, po co się żyje.

Ruszajcie się, dzieciaki. Jedynym, co może się migdalić w mojej sypialni, jest moja łaskawość.

Wiedziała, jak musiał się czuć Jace, który pragnął zemsty tak bardzo, patrząc na Jonathana i zdając sobie sprawę, że ta część Sebastiana, która mogła być - powinna być - ukarana zniknęła. To była inna osoba, ktoś zupełnie inny, kto nigdy nie dostał szansy, by żyć i nigdy jej już nie dostanie.

Chcesz wiedzieć jak to jest, kiedy rodzice są dobrymi, religijnymi ludźmi, a ty nosisz diabelskie piętno?(...) Kiedy ojciec wzdryga się na twój widok, a matka wiesza się w stodole doprowadzona do obłędu tym co zrobiła? Kiedy miałem dziesięć lat, ojciec próbował utopić mnie w strumieniu. Broniłem się jak umiałem. Spłonął na miejscu.

Kiedy słyszę grzmot i widzę błyskawicę, myślę, że powinienem jechać wśród burzy. Moja krew domaga się nieba (...). Jesteśmy podobni, ty i ja. Burza przyzywa cię, tak jak wzywa mnie, prawda? Widziałem to wcześniej w twoich oczach. Chciałaś wyjść, zanurzyć się w niej. Biec po plaży może nawet kiedy błyskawica uderza.

- Dlaczego ty nie masz chłopaka?
Malcolm zrobił zdziwioną minę.
- Dlatego że jestem hetero.
- No to dziewczyny, wszystko jedno.

(...) Podobne zaprojektował Leonardo da Vinci. Można je zobaczyć na jego rysunkach. Mechanizm, który potrafi siadać chodzić i obracać głową. On pierwszy twierdził, że ludzie to tylko złożone maszyny, a nasze wnętrza to nic innego jak tryby, tłoki i krzywki, tyle, że zrobione z mięśni.(...)

- O czym chciałeś wspomnieć?
- Nightshade posługiwał się czarną magią dla zysków - wyjaśnił Julian. Twarz miał spokojną, ale malowała się na niej odrobina żalu. - Dorabiał się szybko, bo dodawał do swojej pizzy proszków uzależniających.
- To...szczera prawda! - wyrwała się Emma, żeby nikt nie zauważył zdumienia, z jakim Arthur zamilkł. - W mieście jest mnóstwo ludzi tak uzależnionych, że zrobią wszystko byleby dostać więcej pizzy.
- Zniewolenie pizzą? - powiedział Jace. - To bez wątpien ia najdziwniejsze... - Urwał, kiedy Clary nadepnęła mu na stopę. - To brzmi poważnie. Wiadomo, uzależniające proszki demoniczne i tak dalej.

Clary pomyślała o tym, jak wtedy patrzył na nią Jace, z płomieniem wiary w oczach. Zawsze uważał, ze jest silna. Okazywał to każdym czynem, spojrzeniem, gestem. Simon tez w nią wierzył, ale kiedy ją obejmował, robił to tak jakby była z kruchego szkła. Natomiast Jace brał ją w ramiona mocno i nigdy się nie bał, że zrobi jej krzywdę. Wiedział, że ona dorównuje mu siłą.

Nie możesz stracić nadziei, bo, jeśli utrzymasz ją przy życiu, ona odwdzięczy Ci się tym samym.