Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Zrozumienie jest rodzajem ekstazy.

Carl Sagan: Zrozumienie jest rodzajem ekstazy.
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/zrozumienie-jest-rodzajem-ekstazy.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/zrozumienie-jest-rodzajem-ekstazy.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:320px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Bez rachunku różniczkowego i całkowego niemożliwym jest istotne zrozumienie nowych teorii o czasie, przestrzeni i budowie materii. Rachunkowi różniczkowemu i całkowemu zawdzięczamy dzisiejsze osiągnięcia w dziedzinie techniki.

Komponowanie a śpiewanie, to dwie bardzo różne rzeczy, których nie można ze sobą porównywać. To tak, jakbym zapytał, czy woli Pani czytać książkę czy grać w tenisa. Możemy lubić i jedno i drugie. To dwie różne sprawy. Są takie dni, kiedy wolę zostać u siebie i spokojnie poczytać książkę. Są też takie momenty, kiedy mam ochotę na partię tenisa. Kompozycja jest rodzajem samotności. Wewnętrznego rozpoznania i skupienia.

Jeśli mówimy o oskarach to wygrałabym przytłaczającą większością głosów gdyby Akademia dawała oskary za udawanie orgazmu. Jedne z moich najlepszych wyczynów aktorskich dokonałam przekonując moich partnerów że jestem na wyżynach ekstazy.

Ang.: "Speaking of Oscars, I would win overwhelmingly if the Academy gave an Oscar for faking orgasms. I have done some of my best acting convincing my partners I was in the throes of ecstasy."
o sobie
strona cytatu

Technika jest dla mnie rodzajem sztuki. Dostarcza mi przeżyć niemal estetycznych.

Inwestowanie z sukcesem jest rodzajem alchemii.

Jeżeli masz świadomość wilkości piłki do golfa, kiedy przeczytasz książkę, twoje zrozumienie też jest wielkości piłki do golfa. [...] Jeżeli powiększysz świadomość, wtedy czytając książkę, więcej rozumiesz.

Narzędziem Buddy, które uwalnia umysł od pragnień, jest zrozumienie.

Po pierwsze zrozumienie jaką wartość chcę dawać ludziom, zrozumienie jakie mam umiejętności, talenty, jakie mam potencjały, które mogę zamienić na brzęczącą monetę. (...) Kiedy już to wiem, kiedy zaczynam powoli zdobywać kompetencje, to wymaga teraz tylko kolejnego kroku, mianowicie: zrobienie planu. Jeżeli chcesz naprawdę dużo zarabiać, i uzależnić te dochody od siebie, zostań ekspertem. Jeżeli chcesz kierować ludźmi, zostać menadżerem, liderem, poszukaj swojej drogi, do swojej firmy.

Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich paru lat doznałem głębokiego rozczarowania umiarkowanymi Białymi. Jestem blisko dojścia do przykrego wniosku, że największą przeszkodą w walce Czarnych o swoją wolność nie jest członek Ku Klux Klanu, czy Rady Białych Obywateli, ale umiarkowany Biały, którego bardziej obchodzi „porządek” niż sprawiedliwość; który woli negatywny pokój, definiowany przez nieobecność napięcia, od pozytywnego pokoju, definiowanego przez obecność sprawiedliwość; który ciągle mówi „Zgadzam się z celem, do którego dążysz, ale nie mogę zgodzić się z twoimi metodami akcji bezpośredniej”; któremu w swojej protekcjonalności wydaje się, że może ustalać, kiedy będzie odpowiedni czas na wolność innego człowieka; który żyje złudzeniami czasu i nieustannie radzi Czarnym, by poczekali na „lepszy moment”. Powierzchowne zrozumienie ze strony osób o dobrej woli jest bardziej frustrujące niż absolutne niezrozumienie ze strony osób o złej woli. Obojętna akceptacja oburza znacznie mocniej niż wyrażone wprost odrzucenie.

Interesujące byłoby ponowne odczytanie wyjściowego programu Solidarności – nie ma tam nic na temat kapitalizmu. Więcej natomiast na temat społecznego marzenia. Sądzę, że powinniśmy walczyć o to dziedzictwo, jest to sprawą zasadniczą, w przeciwnym razie – jeśli to marzenie o zbiorowej solidarności zniknie – będziemy żyli w przerażającym społeczeństwie, w którym rywalizacja rynkowa będzie współistniała z nowym rodzajem trybalizmu. Strasznie będzie się żyło w takim społeczeństwie. My – państwa postkomunistyczne, ujmując to w marksistowsko-mesjanistycznym stylu, mamy misję odnalezienia nowej formy… nie żartuję!… tak, żartuję, ale myślę o tym całkiem poważnie, wynalezienia nowej formy życia społecznego, która mogłaby uniknąć starych pułapek. Może jesteśmy w stanie ocalić ludzkość…