Wątpię, czy kiedykolwiek istniało społeczeństwo, w którym nie byłoby silnych i młodych ludzi skorych do eksperymentów z uśmiercaniem ludzi, pod warunkiem że nie wiąże się to z jakimiś okropnymi karami.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.