-Też się o nas martwię. A poza tym nie wierzę w happy endy.
-To dobrze-śmieje się. - Bo tu go nie ma. Jestem tylko ja.
-Tylko tego mi trzeba.
Nie wierzę, że Bóg zajmuje się grą w kości.
Wierzę że banki są groźniejsze dla naszej wolności niż armie.
Nie wierzę w samo-promocję, naprawdę mam to gdzieś.