- Teraz proszę powiedzieć, co mi pani zarzuca.
- Kocham innego - odparła.
Z kolei ja zerwałem się z miejsca.
- Tu nie chodzi o konkretną osobę - tłumaczyła śmiejąc się z mej przerażonej miny - tylko o ideał. Nigdy jeszcze nie spotkałam takiego mężczyzny, o jakim myślę.