Raz, kiedy byłem dzieckiem, tata obudził mnie w środku nocy i wyprowadził przed dom, żebym zobaczył deszcz meteorytów. Rozłożył koc na trawie i gdy siedzieliśmy wgapieni w niebo, podziwiając smugi bieli, wyczuwałem, że pokazał mi je z miłości, której tak często nie potrafił okazać.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.