Pozwoliłabym mu wsadzić w siebie swojego chuja - chuja, którego wtykał w rozkładające się gardła trupów - gdyby tylko przyrzekł, że nie zdechnę jak pies, torturowana skurczami mięśni i drgawkami. Gdyby tylko obiecał, że mnie uwolni.
Pozwoliłabym mu wsadzić w siebie swojego chuja - chuja, którego wtykał w rozkładające się gardła trupów - gdyby tylko przyrzekł, że nie zdechnę jak pies, torturowana skurczami mięśni i drgawkami. Gdyby tylko obiecał, że mnie uwolni.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.