- Ponieważ wierzę w Boga.
- Ależ w tym jest sprzeczność [...]
- Tak - przyznał Edward - Jest to sprzeczność między nauką i wiarą. Nauka to jedna sprawa, a wiara druga. Uznaję, że wiara w Boga prowadzi do ciemnoty. Uznaję, że lepiej by było, gdyby nie istniał. Ale co z tego, kiedy tutaj, w środku... - wskazał palcem na serce - czuję, że On istnieje.
(…) Jerzy Grzegorzewski był prawdziwym artystą, człowiekiem muśniętym przez Pana Boga.