(...) podejrzewała, że konieczność wstawania od czasu do czasy podczas religijnych ceremonii nie ma nic wspólnego z wiarą, natomiast ma nie pozwolić wiernym zasnąć.
Nie mogę bez dreszczu wspominać tego strasznego czasu.
Gdybym miał się spotykać z samymi uczciwymi ludźmi, miałbym mnóstwo wolnego czasu.