Po co w ogóle mówić o takich rzeczach? I w ogóle – powiadają nam teraz ci, którzy sami nigdy nie cierpieli, którzy za to sami ludzi katowali albo umywali ręce, albo udawali, że nic z tym nie mają wspólnego – na co się zdały te przypomnienia? wspomnienia? Po kiego licha jątrzyć stare rany? (ICH rany!).
