Piłkarze grają dla pieniędzy, co nie oznacza, że od razu są prostytutkami - jak to niektórzy lubią głosić. Pani w sklepie mięsnym też pracuje dla pieniędzy, a prostytutką nie jest. Wszyscy albo prawie wszyscy wstajemy z rana tylko z jednego powodu - żeby zarobić. Kiedy dostajemy inną ofertę, lepszą, z reguły ją przyjmujemy, bo czemu nie? W futbolu miałoby jednak być inaczej - kibice domagają się od zawodników tak zwanej lojalności.
