Patrzą więc na tę nową rzecz i tworzą słowo, by ją nazwać. Nazywają ją "ogniem". A kiedy spotkają kogoś, kto jeszcze ognia nie widział, on nie wie, o czym mówią. Wtedy i oni z kolei zaczynają mu opisywać, jaki jest ogień. A czyniąc to, wiedzą z własnego doświadczenia, że to, co mówią, nie jest prawdą, a jedynie jej częścią. Wiedzą, że ów człowiek nigdy z ich słów nie pozna rzeczywistości, choć mają do dyspozycji wszystkie słowa na świecie. Musi zobaczyć ogień, poczuć go, ogrzać przy nim dłonie, spojrzeć w jego serce, albo do końca życia pozostać w niewiedzy.
Stoję jako jastrząb na czele jastrzębi, które tworzą w tej chwili Radę Polityki Pieniężnej.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.
A kto błogosławić nie umie, niechaj kląć się nauczy!