Państwem zwie się najzimniejszy ze wszystkich zimnych potworów… Państwo łże we wszystkich językach dobra i zła; cokolwiek rzeknie, skłamie - a cokolwiek posiada, skradzione to jest… Zimny kłam głosi ono, i ta oto łeż pełznie z jego ust: „Ja, państwo, jestem narodem”… Łeż to! Gdzie jeszcze istnieje naród, tam nie pojmuje on państwa i nienawidzi go, jako złego spojrzenia i grzechu w obyczajach i prawach… Gdzie państwo się kończy, tam dopiero zaczyna się człowiek, który nie jest zbyteczny….