Pani Pomfrey podeszła żwawym krokiem do łóżka Harry'ego. Odwrócił się, żeby na nią spojrzeć. Niosła największy blok czekolady, jaki widział w życiu. Wyglądał jak mała cegła.
— Ach, obudziłeś się! — powiedziała raźnym głosem.
Położyła czekoladę na stoliku obok łóżka i zaczęła rozbijać blok małym młoteczkiem.
