Ove nie umiał dokładnie określić, kiedy stał się taki milczący. Może zaczął więcej mówić do siebie w myślach. Może był coraz bliższy szaleństwa. Czasem się nad tym zastanawiał. Chyba nie chciał pozwolić, żeby inni ludzie się do niego odzywali, bo hałas ich paplaniny zagłuszyłby wspomnienie jej głosu.
