Ogrom świata i on metafizycznie samotny — (trzeba by tworzyć z kimś jedność) — bez możności porozumienia się — (bo czymże są pojęcia wobec straszności bezpośrednio danego!?) — mimo wszystko w poczuciu samotności tej była jakaś bolesna rozkosz.
Ogrom świata i on metafizycznie samotny — (trzeba by tworzyć z kimś jedność) — bez możności porozumienia się — (bo czymże są pojęcia wobec straszności bezpośrednio danego!?) — mimo wszystko w poczuciu samotności tej była jakaś bolesna rozkosz.