- Obiecasz mi, że będziesz na mnie czekała? - spytał w końcu drżącym głosem.
- Oczywiście. Gdybym myślała, że wyjeżdżasz na zawsze, płakałabym tak rzewnymi łzami, że musielibyśmy jeść śniadanie w łódce.
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.