- No, dobra, Szczury – Bonhart rozejrzał się na boki, spojrzał w niebo, potem uniósł miecz i popluł na ostrze.
- Jak pląsać, to pląsać. Graj, muzyko!
- No, dobra, Szczury – Bonhart rozejrzał się na boki, spojrzał w niebo, potem uniósł miecz i popluł na ostrze.
- Jak pląsać, to pląsać. Graj, muzyko!