Niech ich wszystkich diabli porwą! Tego zadowolonego z siebie kauzyperdę. Tego jadowitego starego błazna Meynella. Nie miał przed sobą żadnej nadziei...tylko cień więziennego muru...Miał wrażenie, że Ktoś zabawił się jego kosztem.. zabawił się z nim w kotka i myszkę. Jakże ten Ktoś musiał się teraz śmiać...