Nie potrafiła dokładnie określić momentu, kiedy zakochała się w Jasie, ale zawsze było w nim coś, co przywodziło jej na myśl lwa, dzikie zwierzę niespętane zasadami, obietnicę wolnego życia. Nigdy "nie mogę", tylko zawsze "mogę". Zawsze ryzyko i pewność, nigdy strach czy wątpliwości.
