Nie patrzę, jak wychodzi. Mam uczucie, że mój oczywisty brak doświadczenia zabił właśnie całą atmosferę, która się wytworzyła. I nie jestem za to zła na siebie. Jestem zła na niego. Jestem zła, że studzi go to, że nie jestem bezpośrednia i się na niego nie rzucam. Jestem zła, że dostaje telefon, najprawdopodobniej od Hannah, i natychmiast wykorzystuje go jako pretekst do wzięcia nóg za pas.
