Moja poezja to jest noc księżycowa, wielkie uspokojenie;
kiedy poziomki słodkie w parowach i słodsze cienie.
Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziewczyn, gdy się uśpiło
wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy, że bardzo miło.
Moja poezja to jest noc księżycowa, wielkie uspokojenie;
kiedy poziomki słodkie w parowach i słodsze cienie.
Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziewczyn, gdy się uśpiło
wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy, że bardzo miło.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.