- Macie jakąś w czerni czy nie?
- Naprawdę chciałaby pani iść do ślubu w...
- Nie tylko chciałabym, ale powinnam. Założę tam na ołtarzu swoją wolność i zacznę żałobę, która skończy się dopiero, kiedy odwalę kitę. Trzeba się umartwiać, a nie świętować.
