Linia to długość bez szerokości. Gdyby miała jakąkolwiek szerokość, choćby najmniejszą, byłaby przestrzenią dwuwymiarową; a gdyby dodatkowo miała jakąkolwiek grubość, byłaby przestrzenią trójwymiarową; zatem linia nie ma ani szerokości, ani grubości.
Wtedy współczułbym kochanemu Bogu. Teoria jest poprawna.