Kiedy w końcu umościła się na krześle obok, przysunął pod stołem rękę w jej kierunku. Nawet na nią nie patrząc, zdzieliła go po dłoni.
- Nie waż się.
- Chciałem tylko pogładzić.
- Upierdolę ci tego badyla, Zordon. Przysięgam.
Kiedy w końcu umościła się na krześle obok, przysunął pod stołem rękę w jej kierunku. Nawet na nią nie patrząc, zdzieliła go po dłoni.
- Nie waż się.
- Chciałem tylko pogładzić.
- Upierdolę ci tego badyla, Zordon. Przysięgam.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.