Kiedy Chyłka kogoś nie lubi:
- Niewiary-kurwa-godne – rzuciła.
-Te zawszone suki, te małe kurwiszony…
Przerwała tylko po to, by głęboko się zaciągnąć.
- Dwie cuchnące larwy, wyleniałe ściery, przebrzydłe lampucery i niemyte torby… - kontynuowała Joanna. - Zborsuczałe flądry, od pługa odrąbane muły i jebane bydlądyny bagienne… Jak ktokolwiek może mieć tak nasrane w…
... zwykła swołocz.
