Jak zostanę politykiem to naplujcie mi w ryj i mówcie do mnie szmato.
Jak zostanę politykiem to naplujcie mi w ryj i mówcie do mnie szmato.
Gdy zostanę prezydentem, zaproszę was do Belwederu i razem wybierzemy nowego przewodniczącego.
Mniej dzwońcie, więcej płaćcie. A jak już dzwonicie, to mówcie krótko i na temat.