Jadąc, mijam przydrożne billboardy, które czarno na białym obwieszczają: "Jesus loves even you". Czuję się podniesiona na duchu tym nieoczekiwanym wsparciem; niepokoi mnie tylko to "even".
Jadąc, mijam przydrożne billboardy, które czarno na białym obwieszczają: "Jesus loves even you". Czuję się podniesiona na duchu tym nieoczekiwanym wsparciem; niepokoi mnie tylko to "even".