- Głupstwa - powiedział oschle Lambert. - Pozbawione sensu brednie. - Nie wątpię - spojrzała na niego - że świetnie się z tobą wówczas porozumiała. Brednie to twoja specjalność, przekonuję się o tym, ilekroć otworzysz usta. Uczyń mi więc łaskę i nie otwieraj ich przez czas jakiś. Dobrze?
Irasiad jest bardzo zdenerwowany.
Czemuż, skoro w to wierzysz, sam co rychlej nie umierasz?