Gdyby nie głupie skrupuły wiedźmina, gdyby nie jego nieżyciowe zasady, wiele późniejszych wypadków miałoby zupełnie inny przebieg. Wiele wypadków prawdopodobnie w ogóle nie miało by miejsca. A wówczas historia świata potoczyłaby się inaczej.
Ale historia świata potoczyła się tak, jak się potoczyła - a wyłączną tego przyczyną był fakt, że wiedźmin miał skrupuły. Gdy obudził się nad ranem i poczuł potrzebę, nie uczynił tego, co uczyniłby każdy - nie wyszedł na balkonik i nie wysikał się do doniczki z nasturcjami. Miał skrupuły.
Zdolny człowiek lubi się uczyć, a głupi – nauczać
Wtedy współczułbym kochanemu Bogu. Teoria jest poprawna.