Fundamentalna lekcja płynąca z wyprawy Chamberlaina i Daladiera na spotkanie z Hitlerem w Monachium w 1938 roku jest ważna i dziś: dawanie dyktatorowi tego, czego chce, nigdy go nie powstrzyma przed tym, by chcieć więcej; przekona go, że jego przeciwnicy nie mają wystarczającej siły, by uniemożliwić mu sięgnięcie po to, czego chce. W innym wypadku - rozumuje dyktator - już na początku stawiliby mu czoła.
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:
<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/fundamentalna-lekcja-plynaca-z-wyprawy-chamberlaina-i-daladiera-na-spotkanie.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/fundamentalna-lekcja-plynaca-z-wyprawy-chamberlaina-i-daladiera-na-spotkanie.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:448px;"></a>
skopiuj kod do schowka
Nieco podobne cytaty
Uwielbiam podróżować, uwielbiam docierać do najbardziej odległych, egzotycznych miejsc. Jednym z cudów współczesnego świata jest to, że mamy tak szeroki dostęp do rozmaitych, ciekawych kultur. Możemy uczyć się obcych języków, zwiedzać inne kraje, poznawać ich historię... Cieszę się, mogąc poznawać nowych ludzi i prawdę mówiąc, nigdy nie czułam się przez nich zagrożona. Poza tym nie można przez cały czas tkwić w Hollywood, w świecie filmowej fikcji. Ktoś taki, jak ja, po prostu musi od czasu do czasu zrobić sobie przerwę i zobaczyć, jak wygląda normalne życie. Czuję, że te wyprawy naprawdę mi służą.
Rozmowa z górą jest oczywiście przenośnią. Przygotowuję się w ten sposób do wyprawy, również pod kątem mentalnym. Jakby nie było, wchodzę tam w żywioł, naturę. Tam nie ma reguł gry, to nie jest boisko, nigdzie nie zejdziesz jak masz kontuzję. I dlatego tak musisz się w to miejsce wczuć. Działać tak, jak działa natura, funkcjonować jak ona. Pomyśleć o możliwych sytuacjach, o tym, co cię może zaskoczyć. No i to jest też czasami strach, który musisz pokonać.
Byłem też wyczerpany, miałem drgawki. Schodziłem około 20 metrów, potem zatrzymywałam się, liczyłem do dwudziestu i ruszałem dalej, ale czasami podczas przystanku zasypiałem. Zdarzyło się, że zawisłem też na samych czekanach, tracąc na moment przytomność. Wiedziałem jednak, że muszę walczyć, muszę dojść do namiotu, bo jak do niego nie dotrę, to będzie bardzo źle. Jak zobaczyłem, że od namiotu ktoś idzie w moim kierunku, to dostałem dodatkowych sił.