Franciszek Smuda tak zaraz po Euro 2012, jak i później – z perspektywy lat – nie zauważył jakichkolwiek popełnionych przez siebie błędów. Wydaje mu się, że wszystko zostało zrobione prawidłowo i że dopilnowano każdego szczegółu. Mało tego – jest święcie przekonany, że jego znakomita praca procentuje do dziś i że to on położył podwaliny pod kadrę Adama Nawałki.
