Doktor stanął jak wryty z wyrazem wytwornego zdumienia i obrzydzenia na twarzy. Sala przycichła.
- Co mu się śni?
- Śni mu się, że trzyma w rękach żywą rybę.
- Jaką rybę?- Spytał doktor surowo.
- Nie wiem - odpowiedział Yossarian. - Nie znam się na rybach.
- W której ręce ją trzymacie?
- To zależy - odpowiedział Yossarian.
- To zależy od ryby - dodał usłużnie Dunbar.
Pułkownik odwrócił się i spojrzał na niego podejrzliwie, mrużąc oczy.
- Tak? A skąd wy to wiecie?
- Ja też jestem w tym śnie - odpowiedział Dunbar bez cienia uśmiechu.
Pułkownik poczerwieniał, nie bardzo wiedząc, co począć. Zmierzył ich obu spojrzeniem, w którym była zimna, dozgonna niechęć.