Chcę, abyśmy mogli być dla siebie nie jeszcze jednym powodem do rozpraszania się na drobnostki, tylko przeciwnie, aby stosunek nasz był czymś, co pogłębić może pojmowanie życia. Chcę, abyśmy mogli byc dla siebie prawie, że samotnością. Do tego potrzebny jest pewien brak halasliwosci, powiedziałbym nawet, pewnego gatunku nuda wewnętrzna, która należy przetrzymać, nie zapychajac jej byle jakimi wypadkami.