Były czasy, kiedy się Dorianowi zdawało, że cała historia ludzkości jest tylko opowiadaniem własnego jego życia, nie tego, jakim żył w rzeczywistości, lecz tego, które sobie stwarzał wyobraźnią i które istniało w jego mózgu i namiętnościach. Czuł, że zna wszystkie te dziwne, straszne postacie, które przesunęły się po scenie świata i uczyniły grzech czymś tak pociągającym, a zło czymś tak subtelnym. Niekiedy zdawało mu się, jakby tajemniczym jakimś sposobem ich życia były jego życiem.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.