Był to, moim zdaniem, najbardziej diaboliczny aspekt owych pradawnych wielkich mózgów. W rzeczy samej, mawiały one do swoich właścicieli:
"Prawdopodobnie to, co robimy, jest czystym kretyństwem, ale przecież nie możemy tego nie robić. To właściwie jest śmieszne, jak się o tym pomyśli".
No i potem, jak gdyby w transie, ludzie naprawdę to robili - zmuszali niewolników do walki na śmierć i życie na cyrkowej arenie, żywcem palili na publicznych placach ludzi, których poglądy były lokalnie niepopularne; budowali fabryki, których jedynym przeznaczeniem było zabijanie na skalę przemysłową, wysadzali w powietrze całe miasta i tak dalej, i tak dalej.