Boję się siebie – Urbaniaka. Przysięgam na Boga. Dużo zależy u mnie od samopoczucia. Mam charakter destrukcyjny. Gdybym się nie hamował, to zostalibyśmy tu do wieczora i balowali do rana. A może i dłużej.
Boję się siebie – Urbaniaka. Przysięgam na Boga. Dużo zależy u mnie od samopoczucia. Mam charakter destrukcyjny. Gdybym się nie hamował, to zostalibyśmy tu do wieczora i balowali do rana. A może i dłużej.
(…) Jerzy Grzegorzewski był prawdziwym artystą, człowiekiem muśniętym przez Pana Boga.